Wchodzę do auli i widzę znajomą piramidę: trzy stoły, krzesło i na szczycie rzutnik. Gdzieś z głośników płynie muzyka, pomieszczenie powoli zapełnia się znajomymi twarzami. Słychać miły dla ucha szmer rozmów ludzi, którzy marzą o podróżach, którzy być może chcą powspominać, lub po prostu przyszli posłuchać opowieści innych.
Rozpoczął się już VII cykl pokazów przezroczy. Na początku głos zabiera p. Lorek, organizator całego przedsięwzięcia. I zaczyna się! Gasną światła, tłum milknie, słychać jedynie charakterysyczny "klik" przerzucanych slajdów.
Tego dnia oglądaliśmy obrazy z wyprawy p. Lorka na Bałkany. Historia o setkach przejechanych na rowerze (!) kilometrów, o spaniu w polach kukurydzy, o wyniszczonych wojną domach i ludziach, a do tego wspaniała muzyka; pokaz zmuszający do refleksji.

Czmiel